16.10.2017

kartki na BN 2017-październik

u Uli w październiku na kartkach mają gościć dzieci, u mnie ich dość sporo :) Ale jak zwykle nie mogłam się zdecydować na tylko kilka grafik :)








Stąd spore stadko....ale ja się tylko cieszę bo kupka kartek rośnie i rośnie :)


Bardzo przyjemny temat, dzięki Ula !!! pozdrawiam :)


13.10.2017

bombkujemy-październik

Niedługo 15-ty października a że ja w niedzielę raczej staram się nie zamieszczać postów robię to dzisiaj bo u Agnieszki, już od stycznia bawimy się w tworzenie zawieszek na choinkę.


Przesłane przez organizatorkę i obowiązkowe wzory bombeczek, u mnie znowu jajca, haha !!! Nie wiem co z tą kanwą jest nie tak, że takie wychodzą jajcowe.... tył po raz kolejny z gąbki kolorowej.





I wszystkie bombeczki razem:


 gratisowa w tym miesiącu sowa. Dała mi w kość, takie maleństwo a tyle półsłupków, i te kontury... ale słodziak z niej :)



i poniżej wszystkie dotychczasowe gratisy:


I moje nadprogramowe, ostatnie z tej kolekcji, będę miała wolniejszy listopad i grudzień haha :)
w roli głównej kotek :) wciąż jestem pod wrażeniem jaką różnicę robią kontury.


I w oprawie, z tyłu gruby filc.


Oraz cała moja cekinowa kolekcja, próbowałam wybrać najładniejszą ale nie potrafię, to pingwin mi się podoba ze względu na wyjątkowy kolor cekinów, to kotek, to renifer.... trudny wybór!


No i całość wszystkiego co posiadam... ogromna ilość z tego wyszła, przyznaję, że jestem mega zadowolona a jeszcze dojdzie 8 sztuk bo do końca zabawy dwa miesiące.... SUPER sprawa !!!


To niesamowite,  do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze mnóstwo czasu a ja już mam stosik kartek i tyle zawieszek, ful wypas, nic tylko leżeć i pięknie pachnieć przed świetami mi zostanie hihi :)

Dzięki raz jeszcze, miłego weekendu i słonecznego wszystkim życzę 
i pozdrawiam oczywiście z urwisami :)


ciężko ich dorwać wszystkich razem ale się udało :) pa !!!



12.10.2017

motylowe rękawice

Myślałam, że jeszcze załapię się z tymi rękawicami na lekcję podwijania u Reni ale z racji braku prądu nie miałam jak stworzyć posta.... zatem ot tak prezentuję Wam swoje rękawice w motylki :) Uszyte oczywiście przed awarią .... maszyny na akumulator jeszcze nie posiadam :)


Pikowane są z jednej strony z racji tego, że ocieplina też jest tylko z jednej strony. 



 
 
Modelka była zadowolona z mojej pracy :) Ciekawe czy w używaniu też będą wygodne...


Moim zdaniem te są ładniejsze niż te moje pierwsze zielone ale zapomniałam wszyć zawieszkę do powieszenia :) zawsze musi być jakieś ale hehe :) no to pa, lecę do kartek bo na chwilę pozbyłam się maluchów, starszaki poszli kopać ziemniaki z babcią a księżniczka poszła na różaniec z Tatą... 
taki luz !!!! grunt to znaleźć dobrą opiekę do dzieci :) hihi :)


11.10.2017

jesienne wyzwanie

szczegóły TU
 Zabawa polega na wybraniu z listy minimum pięciu puntktów i ich zrealizowaniu. 
U nas spontanicznie różnorodnie i jesiennie...... 
Zebraliśmy dary jesieni i zrobiliśmy z nich dekoracje (pkt.8)


Nawet Zosia się zaangażowała, zwłaszcza szczerze się uśmiechając ;)


Nasze wspólne ludki, połączenie z gliną.


Spacerowaliśmy po lesie (pkt.7) w poszukiwaniu grzybków wraz z przyjaciółmi i ich czterema córami. Ekipa jakich mało :)




Zrobiliśmy grzybki (pkt.6) i dekorację z udziałem jesiennych liści (pkt.22)














Wykorzystaliśmy dynię w kuchni, poniżej nasze ostatnie racuchy (pkt. 36) było też dyniowe ciasto i zupa dyniowa....a w planach mam sernik dyniowy na weekend !!!


A i udało mi się uwiecznić liście, które rysowali chłopcy, kolorowali z resztą też, miały powstać z tego ubrania dla pigmejów, jednak u nich to 100 pomysłów na minutę, więc jak ukończą tą pracę to na pewno się pochwalę efektem końcowym !


Poza tym co uwieczniłam na zdjęciach to oczywiście i było taplanie się w kałużach, ulubione zajęcie jesienne naszych synów. Byliśmy też całą ekipą posprzątać po burzy na grobach naszych bliskich. 
I spacerujemy to tu to tam, żeby jeszcze podziwiać uroki przebarwiających się jesiennych liści, kolorowych kuleczek jarzębiny itd... gramy w gry planszowe generalnie codziennie, robiliśmy też swoje przetwory na zimę, były wykopki...I tak :) Dzieci chętnie uczestniczą w pracach plastycznych więc zapewne jeszcze niejedno się tu ich dzieło pojawi.




Wyobraźcie sobie, że po 6 dniach braku światła i prądu, w końcu go nam zwrócili !!! Ach co za radość, no inne funkcjonowanie wieczorem, przy krótszych już dniach, zwłaszcza jeśli chodzi o maluchy, nie obijają się o przedmioty (czyt. Zośka) i nie mają stracha pójść sami do łazienki :) 
Ach no największa awaria jaką kiedykolwiek tu mieliśmy! Ale wszystko już za nami ...

Zatem przesyłam pozdrowienia z naprawdę dzikiego zachodu !!! :)